poniedziałek, 15 października 2012

Przegląd przypraw...czyli "Dopraw mi..."

W końcu się udało zrobić zdjęcia i teraz mogę się podzielić swoimi wyborami i szafkami:) Niestety rozpoczął się rok akademicki a to zobowiązuje do dwóch dni spędzonych w zimnych murach. Ale dość o tym, teraz już moje szafki:) Uprzedzam, że moja kuchnia jest dość stara, szafki mają więcej lat niż ja więc nie zobaczycie zdjęć prosto z eleganckiej gazetki wnętrzarskiej. Ale do rzeczy;) oto moja ulubiona szafka:

1. Produkty sypkie- różne kasze, makarony, płatki owsiane, bułka tarta itd. itp.
2. Zakątek Ka. - czyli zupki chińskie, gorące kubki i inne takie, jak dla mnie bleh, ale zabronić nie da rady:)
3. Słodkości- tu trzymam produkty potrzebne do przyrządzania ciast, słodkości czyli np. wanilia, bakalie, proszek do pieczenia, galaretki, budynie. Tu szczególnie lubię ukryte z tyłu orzechy laskowe;)
4. Przyprawy płynne- sos sojowy, sos worcester, ocet: winny biały, winny czerwony, staropolski, jabłkowy, olej sezamowy.
5. Tu po prostu przyprawy w puszeczkach, słoiczkach. Namiętnie zbieram słoiczki po koncentratach pomidorowych, ponieważ to tani i fajny sposób na przechowywanie przypraw. Praktycznie nic nie płacimy za to, a utrzymuje nam aromat przyprawy.
Te prostokątne słoiczki kupiłam w jednym z tych sklepów "Wszystko od...." za 1.99:) i polecam.


A oto moja szuflada przyprawowa "na zamówienie"... właściwie jej nie zamawiałam, ale Ka. wyczarował mi taką podczas mojej krótkiej nieobecności. Uwielbiam ją:)

1. Przyprawy i zioła suszone, naturalne, bez żadnych dodatków. Najczęściej te, które nie zmieściły się do słoiczków:)
2. Tu są zwane przeze mnie "przyprawy do", czyli gotowe mieszanki. Zbieranie ich, otwieranie, wąchanie i smakowanie na palcu to moja specjalność, a nawet pasja. Gorzej tylko z używaniem:) owszem zdarza się, ale bardzo, bardzo rzadko.
3. A tu mamy wszelakie fixy, pomysły na itp. Najczęściej to produkty, które dostałam np. ostatnio z paczki ze smakiem. Używam rzadko, ale czasem się zdarza. Najczęściej podrzucam je Ka. kiedy musi ugotować obiad bo mnie nie ma.

A tu szuflada, z bajerami i przyprawami. Tu trzymam duże opakowania, które kupuje na allegro u pewnego miłego Pana. Dobra cena, super jakość i naprawdę niezła obsługa. Kiedyś zdradzę wam ten sekret:)
A tu mój obrotowy stojak ze słoiczkami. Przyznam, że praktyczny gadżet, zestaw zawiera stojak, 16 słoiczków i naklejki z nazwami. Jednak nie jestem przekonana z powodu materiału. Ta niby stal jest bardzo
ciężka do umycia i oczyszczenia, zostają smugi i ślady nawet czystych palców.


A tutaj półeczka z pojemniczkami na magnes, zakupiona w Biedronce w promocyjnej cenie 9,99:) tu trzymam przyprawy używane odrobinę rzadziej.

Teraz czas na moje "inne" rzadko spotykane przyprawy i tu wybrałam 2. Jedna kupna, druga zbierana i robiona osobiście.

1. Sól czarna  zwana Kala Namak- kiedy zobaczyłam ją w ofercie po prostu kliknęłam "Kup teraz". Musiałam jej dotknąć, posmakować i w ogóle zobaczyć "z czym to się je". Ma kolor jasno różowy, jest związkiem chlorku sodu, siarczanu sodu, siarkowodoru i siarczku żelaza. Jest powszechnie używana w kuchni indyjskiej do przyprawiania mocno pikantnych potraw. Wg medycyny ajuwedycznej ma działanie chłodzące. Podobno leczy wole.
Wg mnie w smaku jest prawie identyczna co zwykła kamienna sól, jednak jej zapach... mi osobiście odrobinę przeszkadza, ale w przypadku większej ilości przypraw gubi się. Mianowicie pachnie zgniłymi jajami, jeśli miałabym jej używać np. do posolenia kanapki z twarożkiem to chyba bym wymiękła i nie zjadła;)


2. Suszona, mielona kania- przygotowana w taki sposób kania, zamknięta szczelnie w słoiczku jest idealna do doprawiania zup np. ziemniaczanej- nadaje jej niesamowity aromat, lub np. sosu pieczarkowego. POLECAM:)


A moja ulubiona 5?

1. Czarnuszka- wyjadam ją po kilka ziarenek ze słoiczka, najlepiej smakuje z pieczywem i innymi mącznymi potrawami.
2. Papryka wędzona- odkąd weszłam w jej posiadanie, zwykła prawie dla mnie nie istnieje.
3. Majeranek- wydaje mi się, że to typowo polska przyprawa bo i do fasoli, i do kapusty, i do zup. A ja po prostu do wszystkiego.
4. Czubryca zielona- dopiero niedawno się z nią zapoznałam, ale... mięso mielone bez niej to nie mielone.
5. Zioła prowansalskie- jak dla mnie to podstawowa mieszanka ziół, którą uwielbiam i mogłabym nią zastępować sól i pieprz. Jest tak wszechstronna i klasyczna, że aż żal nie używać:)

No to litania dobiega końca a ja zapraszam do udziału w akcji!!:)


 

Kod należy skopiować i wstawić na swoją stronę.
Dopraw mi...

11 komentarzy:

  1. Fajna. Mam podobną i już motywuję się do zrobienia zdjęcia. Części przypraw z twojej kolekcji też nie słyszałam a czubrycę też uwielbiam. Nie wiem czy doczytałaś ale sos sojowy po otwarciu trzyma się w lodówce (przynajmniej te bez konserwantów)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, dobrze, że mi powiedziałaś, bo mój stoi właśnie w szafce;O:O idę doczytać i go przestawić:D
      Będzie miło jak też dodasz jakieś zdjęcia i opis;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Mam, mam a dzisiaj kolejne 4 torebeczki przytargałam:D

      Usuń
  3. Ale zrobiłas mi fajna wycieczkę.. Lubie zaglądać do szuflad u kogos ale nie często to robie to nie jestem wścibska. Teraz z przyzwoleniem Twoim zrobiłam to z radością. Musze poszukać czubrycy a kanią powaliłaś mnie moja droga....

    OdpowiedzUsuń
  4. Podpowiedz Karolciu gdzie kupić tę czubrycę - internet?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam w sklepie mięsnym i na bazarku, ale jest taki Pan na allegro "Skworcu" i u niego przeważnie kupuję przyprawy bo ma tanie, dobre i miła obsługa;)

      Usuń
    2. Dziękuję...Dobrego dnia!

      Usuń
  5. Imponująca kolekcja. Ja w mojej mikro kuchni nie mam szafki na przyprawy, i chociażby ldatego nie mogę się doczekać przeprowadzki... :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Miło, że zaglądasz:) podziel się swoimi myślami.